wtorek, 22 lipca 2008

Dom The Bear - Follow the Path

zróbcie coś dla tego albumu - pomińcie pierwszy kawałek. reszta jest pyszna. człowiek głupieje zwłaszcza na "concerto 2". bardzo ciekawa podróż przez kosmos i jakieś niestworzone światy, do tego szczypata jakiejś dysharmonii i francuskiego klasycznego stylu. momentami jesteśmy w samym środku lat 80, zaraz potem atakuje nas kosmiczna piła z wstawkami, z pegasusa. nie jest to album, który zmieni wasze życie. ale kilka wieczorów powinien.
  

czy oczy takiego kompozytora mogą kłamać?

http://ldombear.hautetfort.com

0 komentarze: