czwartek, 7 sierpnia 2008

grain:gnome



przycichł ostatnio Richard David James. chodzą ploty, że publikuje jako the tuss. słuchałem tego wnikliwie i w sumie to może być prawdą. ale nie musi z drugiej strony. a dla spragnionych aphexowych dźwięków mam nie lada gratkę. to taki wyrób czekoladopodobny. niby do dupy, a jednak przypomina w smaku czekoladę. producent: włoch. oni się w takich rzeczach specjalizują. maja swojego spider-mana, swoje westerny to dlaczego nie mieli by mieć spagetti aphex twina? uczeń szoruje głową podeszwy sandałów mistrza, ale jak tak sie wsłuchać... te dźwięki jakieś jakby znajome, melodie takie w klimacie. na upartego. kiedy mistrz milczy... (choć na youtubie można znaleźć całkiem świeże nagrania z występów.)
grain:gnome - zaserwował nam jeszcze jeden niepodważalny dowód swoich fascynacji muzycznych. swój portret
za to okładka lepsza od niejednego pojebstwa jakim nas raczył Richard.

1 komentarze:

stab pisze...

mnie się Aphex przejadł jakieś 2,3 lata temu gdy kumpel-współlokator non stop mnie katował. ale szacun pozostał, szczególnie po tym jak Patton z TDEP zrobił kower Come to daddy (które to kawałkiem dobrym jest, ale strasznie przeruchanym jednak..)

patrz, skomentowałem Cię :) nepaxaa!