czwartek, 16 października 2008
annimatronics - Without a goodbye
jesień pełną gębą. żeby nie zwariować trzeba słuchać wesołej muzyki. mam takie coś co nada się idealnie. już sama okładka poprawia nastrój. i niech nie zmylą Was pozory. to bardzo pokombinowana i ciekawa muzyka. do tego cieplutki kobiecy wokal. powyginane bity, trochę 8bit. melodyka powala - ja się nawet dosłuchałem momentami inspiracji ciut nie bałkańskich (beirut), trochę muzyki lat 60'tych. a wszystko w lekkim sosie elektro. doskonały album. mmmm... gdyby za każdą podobną do tej okładką czaiła się taka muza... świat byłby piękny. ściągajcie w ciemno.
http://www.jamendo.com/pl/album/32845#
http://www.myspace.com/annimatronics
aż dziw bierze, że to dzieło bezdusznych niemców (przepraszam za stereotypowość)
Subskrybuj:
Posty (Atom)